Szanowny Panie Prezydencie,
powołując się na obywatelskość sprawowanego przez Pana zaszczytnego urzędu bardzo proszę o zapoznanie się z moją, obywatelską alternatywą w stosunku do narzuconego publicznie, groźnego i żenującego dyskursu dotyczącego nieodpowiedzialnego, narastającego, niepohamowanego i patologicznego zadłużania Kraju i Narodu, w tym przyszłych pokoleń.
Od zawsze w III RP obserwuję brak merytorycznej wiedzy osób zarządzających naszym krajem.
Jest to wynikiem patologii obowiązującego, zmanipulowanego ustroju i na razie nikt, włącznie z Panem, tego nie zmieni. To zadanie dla Ewolucji.
Piszę w sprawie „SAFE 0%”, a właściwie „GOSPODARKA 0%” – moja sugestia.
Próby wyjaśniania koncepcji „SAFE 0%”, zarówno przez Prezesa NBP, jak i przez innych, utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie ma tu konstruktywnego pomysłu.
Śpieszę z pomocą.
Właściwą formą finansowania budżetu i wszystkich spraw kraju są podatki, a te generowane są przede wszystkim przez gospodarkę! Płatnikami netto podatków do budżetu są podmioty gospodarcze, przedsiębiorcy! Żołnierze, nauczyciele czy pracownicy administracji państwowej i innych tego typu szlachetnych zawodów są beneficjentami budżetowymi netto.
W debacie publicznej na temat powszechnego, narodowego planu pobudzenia gospodarki, przedsiębiorczości… cisza. Wynika ona z niewiedzy polityków narzucających dyskurs publiczny.
Politycy, zwani przez niektórych „gadającymi głowami”, zawsze wybiorą patologiczne kredyty, a nie trud pobudzenia gospodarki. Nie rozumieją co oznacza sukcesywne i konsekwentne budowanie potencjału w sprawiedliwym otoczeniu.
Dzisiejsze wpływy podatkowe do budżetu państwa i JST, to ca 800 mld zł.
Pozyskanie kolejnych 200 mld zł, a nawet znacznie większych kwot, to dla gospodarki proste zadanie, ale koncept jak to zrobić jest „tylko dla orłów”.
Najkrócej – Polska potrzebuje:
1. uwolnienia przedsiębiorczości na wzór ustawy Wilczka – napędu rakietowego dla gospodarki,
2. pieniądza – „paliwa kwantowego” do tego napędu.
Ad.1. Martwi mnie, że podpisał Pan ustawę o KSEF – kolejna, tysięczna „kłoda pod nogi” przedsiębiorców, zaprzeczenie pierwszego założenia.
Ad.2. By przedsiębiorczość „wybuchła” potrzeba nam łącznie 1 i 2.
Młodzi ludzie będą rwali się do realizacji swoich biznesowych celów, a istniejące podmioty dostaną „tlenu” i zwielokrotnią ilość dóbr na rynku.
W pakiecie dobrze byłoby uporządkować sprawiedliwy i równy dostęp do rynku wszystkich podmiotów np. poprzez likwidację złodziejskich dotacji. Jeden dostaje – wszyscy spłacają. Ponadto, wspieranie jednych jest równocześnie przeszkadzaniem innym. Patologii rynkowych jest u nas ogrom. To hamulce postępu i rozwoju.
Każdy, kto rozumie jak działa pieniądz i finansjera wie, że pieniądze kredytowe w ogromnej części kreowane są z niczego – patrz, każdy kredyt hipoteczny (banki komercyjne i rezerwy cząstkowe) lub programy unijne typu NextGenerationEU (nie bezpośrednio EBC). Mogą być też wyciągnięte z „bańki finansowej”, czyli nadwyżki już wykreowanego pieniądza ponad parytet światowych dóbr.
Pieniądz jest towarem bankowym, więc w każdym z w/w przypadków zarabia finansjera.
Trzeba ją zastąpić Polską instytucją państwową, czyli NBP.
Merytoryczny klucz w emisji pieniądza bazowego (M0) przez NBP (najlepiej kontrolowalnego CBDC) sprowadza się do wdrożenia szczegółów technicznych, które uniemożliwią przy tej narodowej operacji wzrost cen!
Opisuję, to w artykule na moim blogu politycznym, zapraszam:
Może któryś z Pana Doradców zechce rzucić na ten koncept „okiem”?
Aby go zrozumieć trzeba „otworzyć umysł” i odrzucić wszelkie patologie dzisiejszego nieporządku finansowego oraz jarzmo odwiecznej, finansowej zależności.
Bogacenie Narodu, to dużo dóbr na rynku, za co odpowiadają przedsiębiorcy i dużo rozruchowego, kredytowego pieniądza 0% dla nich (NBP, BGK). Błyskawiczną, ogromną i pozytywną konsekwencją działania tego tandemu tj. przedsiębiorcy + pieniądze, będzie dynamiczny przyrost dóbr na rynku, a także proporcjonalny przyrost podatków.
To jedyna szansa dla Polski, napęd kwantowy, którego będzie zazdrościł nam Świat.
Tak proste, że nikt tego nie rozumie.
Proponowane dzisiaj rozwiązania ciągłego, nieokiełznanego, patologicznego zadłużania narzucanego przez ludzi, którzy za nic nie odpowiadają, to tragedia dla przyszłości Polski.
Odporność wojenna kraju, to nie tylko armia i jej uzbrojenie, to silny budżet, brak zobowiązań finansowych, silny każdy podmiot, każda rodzina, każdy nawet najmniejszy region Polski – to silna gospodarka!
Pozostaję do dyspozycji i zdrowia życzę
Jacek Ambroży
przedsiębiorca
P.S.
Gdyby w/w koncept był zbyt prosty lub zbyt odważny, lub po prostu nie mieścił się w głowie, to mam dwie kolejne propozycje:
1. Dla Polskich Patriotów, zapewne wszystkich z nas – nie krew, nie ofiara życia jak nasi antenaci, a wpłata przez/za każdego obywatela-patrioty 5000,00zł -> 37,2mln x 5k i mamy SAFE PL. W zamian Certyfikaty Patriotycznej Odpowiedzialności (nie obligacje).
2. Likwidacja Szarej Strefy, która jest utrzymywana (w interesie polityków) przez brak regulacji prawnych np. Powszechnych Zeznań Majątkowych, składanych tylko raz w życiu przez każdego podatnika. Opierając się na danych MFW brak wpływów podatkowych może wynosić nawet ponad 160 mld zł rocznie.
Tu wyjaśnienie szczegółów: https://youtu.be/DmbX7JF6kOs?si=_6K9xBKGmkrBc2j8

